Wyznaję


POWIEŚĆ

Jaume Cabre: Wyznaję

Przedziwna to książka... splątana, wymagająca uwagi, miejscami trudna - emocjonalnie raczej niż intelektualnie - dająca do myślenia... Wciągnęła mnie od pierwszej strony, może przez niezwykłość narracji, przeskakującej z pierwszej osoby na trzecią wbrew jakiejkolwiek logice, przenoszącej się od czasów współczesnych do wieków Inkwizycji, by niespodziewanie zaprowadzić czytelnika do obozu śmierci w Oświęcimiu... Do tej zawiłości trzeba się przyzwyczaić, ale już po chwili przestaje się ją tak naprawdę zauważać. Co więcej, pasuje ona doskonale do tego, czym ta książka jest: historią Adriana i jego miłości, opowiadaną przez człowieka wielkiej erudycji, którego umysł pustoszy nieuleczalna choroba i który jak najszybciej chce przekazać ukochanej swoje wspomnienia i oddać słowami uczucie, jakie żywił do niej niemal całe swoje życie. Mieszanka obrazów, historii nieznanych sobie osób z różnych miejsc świata, a nawet różnych przestrzeni czasowych, które nakładają się na siebie, jest jak obraz myśli, które przeskakują z tematu na temat, od obrazu do obrazu, od wspomnienia prawdziwego do tylko wyobrażonego w niekończącym się kalejdoskopie, nieustannie zmieniających się kolorach i kształtach, a jedne wypływają harmonijnie z drugich...


Pod pretekstem ukazania historii miłości - do kobiety, ale i do przedmiotów - Cabré poddaje też czytelnikowi pod rozwagę odwieczne pytania: czym jest zło? Czy można je pokonać? Czy można mu zadośćuczynić? I pokazuje, że chyba nikt i nigdy tak naprawdę nie uzyska na te pytania odpowiedzi - bo zło tkwi w samej naturze człowieka...


Nie jest to książka łatwa do czytania, wymaga skupienia i spokoju. Nie da się jej czytać szybko, jednym tchem, a jednak nie można jej też tak po prostu odłożyć ze słowami "skończę kiedy indziej - za kilka miesięcy". Bo nawet kiedy odłożymy ją na chwilę, coś każe nam do niej wrócić; historia Adriana domaga się, by doczytać ją do końca. I to chyba najlepsza dla niej rekomendacja.

poleca: L.Ch.

źródło zdjęcia: lubimyczytac.pl